Festiwal bramek obejrzeli dziś kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Grodzie Kopernika. Elana Toruń pokonała lidera III Ligi Lecha II Poznań 5:3 i zbliżyli się do poznaniaków na odległość czterech punktów
Zespół rezerw Lecha Poznań przyjechał do naszego miasta z chęcią zainkasowania trzech punktów, które dałyby im znaczny komfort w drodze do awansu do II Ligi. Stało by się tak dlatego, że wczoraj porażkę poniósł Bałtyk Gdynia, który przegrał KS Chwaszczyno. Przegrana drużyny z Trójmiasta także pobudziła apetyty piłkarzy Elany, wciąż mających nadzieję na zbliżenie się do czołówki.
Od pierwszego gwizdka sędziego gospodarze narzucali tempo gry i dominowali na boisku, co udokumentowali w 7 minucie. Dośrodkowanie Huberta Krawczuna z prawej strony boiska wykończył… środkowy obrońca Lecha, Jurica Cindrić, kierując piłkę do własnej bramki. Ten gol zmusił Kolejorza do wypracowania sobie sytuacji na wyrównanie. W 19 minucie świetną centrą popisał się Marcin Wasielewski, a w polu karnym pięknym strzałem do bramki Huberta Świtalskiego trafił Niklas Zulciak.
Po tej bramce oba zespoły się uspokoiły i za wszelką cenę nie chciały popełnić błędu. Słaby fragment meczu trwał do 38 minuty, gdy do siatki strzelił Maciej Stefanowicz, który wykorzystał błąd obrońców Kolejorza przy zażegnaniu niebezpieczeństwa po wrzutce Huberta Krawczuna. Torunianie utrzymali prowadzenie do końca pierwszej połowy.
Drużyna rezerw Lecha chciała rzucić się do ataków wraz z początkiem drugiej połowy, jednak gospodarze z Torunia na to nie pozwolili. W 53 minucie Aleksander Tomaszewski precyzyjnie dośrodkował futbolówkę na głowę Marcina Trojanowskiego i było 3:1. Podopieczni Rafała Góraka nie mieli dość, czego dowodem była akcja w 56 minucie, gdy Bartosz Tetych zacentrował na pole karne, gdzie piłkę do bramki pokierował Adam Zawierucha. Młody napastnik Elany Toruń dostał szansę występu od pierwszej minuty, czym odwdzięczył się trenerowi zdobyciem gola podwyższającego prowadzenie.
Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać. W 62 minucie piłkę przed pole karne otrzymał Marek Mróz, który pięknym technicznym strzałem trafił do toruńskiej bramki. Torunianie wrócili do trzybramkowej przewagi już sześć minut później, gdy błąd w komunikacji obrońców Lecha wykorzystał Adam Zawierucha, który zagrał „na dobieg” do Patryka Aleksandrowicza, a ten w sytuacji „sam na sam” sfinalizował akcję.
W 73 minucie młodzi piłkarze Lecha Poznań ponownie dali o sobie znać, gdy Huberta Świtalskiego strzałem z dalszej odległości pokonał Victor Gutierrez. Ostatni kwadrans nie sprawiał już tak dużych piłkarskich emocji. Elana utrzymała prowadzenie do samego końca. W 90 minucie kapitan Elany, Michał Glanowski po ostrym pojedynku powietrznym z Maciejem Spychałą upadł na ziemię i stracił przytomność, lecz na szczęście po minucie zawodnik naszej drużyny ją odzyskał.
Elana Toruń pokonała u siebie lidera III Ligi, przez co zbliżyła się do czołówki. Lech II Poznań ma czteropunktową przewagę nad zespołem Rafała Góraka. Jutro swój mecz rozegra jeszcze Gwardia Koszalin, która będzie mieć szansę na objęcie fotela lidera. Następny mecz torunianie zagrają na wyjeździe z KS Chwaszczyno w nadchodzące święto Bożego Ciała o godzinie 15:00.
ELANA TORUŃ – LECH II POZNAŃ 5:3 (2:1)
Bramki: Cindrić (samobój), Stefanowicz, Trojanowski, Zawierucha, Aleksandrowicz – Zulciak, Mróz, Gutierrez